Sernik o smaku lata

W dzisiejszych czasach nie lubimy być hojni.

Oszczędzamy energię, wodę i słowa, oszczędzamy uczucia, uśmiechy i łzy. Żyjąc w tak oszczędnym czasie, stajemy się mimozami – żyjemy niemal bezboleśnie, ale co to za życie!

Ja na przykład lubię być hojna, i wcale nie mam na myśli lekkiej ręki do pieniędzy (choć mam słabość do porcelany, sztućców, obrusów, butów, torebek i sukienek – w dowolnej kolejności). Nakładam szczere porcje, szczodrze rozlewam wino, uśmiecham się bez umiaru i jeśli cokolwiek oszczędzam, to tylko ciastka, które mają dla kogoś zostać. Nie lubię bawić się w tańcu, dlatego znajomi wiedzą, że do mnie przychodzi się głodnym: jedzenia, słów, dobrej muzyki i autentycznego śmiechu.

Widzieliście film „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie”? Wyobraźcie sobie znajomych, którzy spotykają się w stałym składzie raz w tygodniu. Teoretycznie wiedzą o sobie wszystko, teoretycznie nie mają tajemnic ani tematów tabu, teoretycznie jest im ze sobą dobrze. Tyle teorii – tak naprawdę ich rozmowy są powierzchowne jak lód na wodzie, a pod spodem kryją w sobie sekrety, o których nie śniło się filozofom. Oszczędzają się nawzajem (bo oszczędzać można na różne sposoby), oszczędzają też prawdę – z wyrafinowaniem grają w grę, w którą wygrać się nie da. I kiedy przychodzi moment na finał i wydaje się, że zaraz wszystko pieprznie, a oni w końcu zaczną być prawdziwi…

No.

Obejrzyjcie ten film, polecam. Daje do myślenia i nie wychodzi z głowy, przychodząc na myśl, kiedy czujesz, że ktoś udaje i bawi się z Tobą w kotka i myszkę.

Mam taki pomysł: zaproście przyjaciół, nałóżcie im hojne porcje sernika, a potem porozmawiajcie naprawdę, bez patosu i ściemy.

***

Co do sernika: jest pyszny, lekki i wchodzi jak marzenie! Chrupiący spód z wyczuwalną nutą kokosu, delikatne, aksamitne wnętrze, a na górze bita śmietana i słodka truskawka – taki deser trzeba jeść hojnie, zachłannie, jakby jutra miało nie być!

Nagrzewamy piekarnik do 200°C (góra-dół). W misce zagniatamy jak na kruszonkę 50 g mąki pszennej, 30 g cukru, 20 g wiórków kokosowych i 40 g rozpuszczonego masła, wylepiamy ciastem wysmarowaną tortownicę (najmniejszą, o średnicy 20 cm). Pieczemy 10 minut. W tym czasie w dużej misce mieszamy trzepaczką 600 g sera z wiaderka President (koniecznie ten z mascarpone, ma dobry skład), 220 g wiejskiego jogurtu śmietankowego ze Strzałkowa (można zastąpić śmietaną 18%, ale polecam jogurt), jedno jajko, 140 g cukru i 20 g mąki. Kiedy spód się podpiecze, po ok. 4 minutach do formy wlewamy masę serową i 10 minut zapiekamy sernik w 220°C, a potem dopiekamy 30 minut w 150°C. Polecam piec w kąpieli wodnej, to znaczy włożyć na dno piekarnika blachę z wodą. Dzięki temu sernik będzie delikatniejszy.

Serowe cudo musi swoje odczekać, to znaczy trzeba wstrzymać się z dekorowaniem i jedzeniem do następnego dnia (inaczej będzie kataklizm, ser wypłynie). A potem od rana można ubijać śmietanę 30% (200 g) z łyżką pudru, wyrównywać nią górę, wyciskać rozetki i dekorować je truskawkami!

Wszystko robimy hojnie – nie żałujemy śmietany ani truskawek, a na koniec nie żałujemy kolejnych dokładek. Pamiętajcie – szczerze i do syta!

M.

____

lista składników na spód: 50 g mąki pszennej, 30 g cukru, 20 g wiórków kokosowych, 40 g rozpuszczonego masła

lista składników na masę: 600 g sera z wiaderka President z mascarpone, 220 g wiejskiego jogurtu śmietankowego ze Strzałkowa (można zastąpić śmietaną 18%), jedno jajko, 140 g cukru, 20 g mąki

200 ml śmietanki 30%, łyżka pudru

dużo małych truskawek – na sernik i do brzuszka!

 

(Visited 195 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jak zostałam babą...

Kiedy byłam mała, wujek mówił do mnie „madlajn”, a ja powtarzałam z oślim uporem, że nigdy nie będę gotować, bo to dobre dla bab. Teraz jestem już dorosła i choć w myślach lubię nazywać się po wujkowemu, stałam się babą swojego dzieciństwa – nie wyobrażam sobie siebie bez smaków. [...]